Odpowiedziane

Czemu recenzowanie twoich książek jest takie trudne? Podczas poprawiania recenzji cały czas mi pisali, że twoją książkę za mało analizuję i twój świat oraz bohaterowie są tak świetne, a ja nie czuje tym zachwytu. Lubię czytać twoje książki, ale czy recenzować, to muszę przemyśleć, bo za duże wymagania mam od innych, skoro dla wielu osób jesteś wzorem pisania. Według mnie naprawdę dobrze piszesz(i dobrze, bo za twierdzenie inaczej by poszły pewnie kamienie 😉 ), tylko niekoniecznie zawsze mi się to podoba. Pozdrawiam i liczę, że kolejne historię (jestem przed siódmym tomem) będą na poziomie Grombelardzkiej legendy lub pierwszej części Pani Dobrego Znaku. Oczywiście pytanie nie całkiem na poważnie 😉

Feliksie! Bardzo sie cieszę (i zapewne nie tylko ja) że wroóciłeś. Skoro uważasz że wydanie galerii nie ma już sensu to może mógłbyś to wypuścić za darmo jako ebook – dla fanów i potomnych. A poza tym czy masz plany na dalsze książki po skończeniu Księgi całości? Pozdrawiam serdecznie

Dzień dobry! Chciałbym zapytać, czy przypisywane Panu opowiadanie „Szern K’hakahar” istnieje? Na Wikipedii i w kilku innych miejscach można znaleźć informację, że należy ono do cyklu Księga Całości, oraz że w 1992 zajęło drugie miejsce w plebiscycie czytelników „Voyagera”. Są to wszystkie dostępne informacje, nie potrafię ich zweryfikować, milczy na ten temat encyklopediafantastyki.pl. Być może dało się coś znaleźć na Gildii, ale forum niedawno przestało istnieć.

To nie pytanie, a raczej przypominajka: >Nie miałem dotąd pomysłu na opowiadanie, w którym zagrałby rubaszny humor guasi-felietonowy<. No jak nie, jak tak? A "Stolce stalinów" to co?

Dzień dobry! Ja w sumie bez pytania ale z podziękowaniem. Bardzo się cieszę, że wróciłeś i że Księga Całości została dokończona. Jakże ciężko było zdobyć Twoje książki, kiedy je czytałam piętnaście lat temu. Na allegro „chodziły” w kosmicznych cenach, w końcu jeden z kolegów ze studiów pożyczył od brata z zastrzeżeniem, że jak nadłamię choćby jeden róg to utną mi kończyny 🙂 A teraz mogę kupić swoją własną Księgę Całości i to w dodatku kompletną. Fanastyczna wiadomość. Masa czasu minęła a ja nadal jestem pod wrażeniem Grombelardzkiej legendy. Pozdrawiam serdecznie!

Witam i dziękuję za odpowiedź. Odnośnie tego, czego oczekiwałem, to przyjemności i emocji. Dla mnie osobiście czytanie o wojnie nie było przyjemne, bo brakowało mi w tym trochę emocji. Niby trochę kibicowałem Dartańczykom, ale brakowało mi takiego większego skupienia na jednostkach niż armii. W przypadku każdej bitwy łatwo przewidziałem, kto wygra. Dla mnie były one zbyt szczegółowe i cóż… Nie zamierzam udawać, że to zła książka i nie taki jest mój cel. Zwyczajnie nie trafiła w moje gusta, bo dla mnie jako czytelnika nie była zbyt ciekawa. Takie mam odczucia i żywię nadzieję, że dalsze tomy będą lepsze, bo twoje książki naprawdę potrafią być wciągające, ale bywają także takie niezbyt wzbudzające emocje. Pozdrawiam. Ps: to nie jest tak, że nie lubię wojny w książkach, tylko wolę jak jest większe skupienie na niektórych jej czynnych uczestnikach. Myślę, że Malazańska księga poległych Stevena Eriksona czy z polskich pisarzy Opowieści z meekhańskiego pogranicza Roberta M. Wegnera są dobrymi przykładami tego, jakie przedstawienie wojen lubię.

Witam. Jestem po „Pani dobrego znaku” obydwu tomach i o ile pierwszą część historii uznaję za najlepszy dotąd tom „Księgi całości”, tak z drugą mam problem, bo przeszkadzało mi zbytnie skupienie na niezbyt intensywnej wojnie i trochę zaniedbanie bohaterów. Moje pytanie brzmi – jak duże znaczenie mają dla ciebie bohaterowie? Dla mnie są sercem powieści i podstawą dobrej lektury są dobrze wykreowani bohaterowie, którzy są przynajmniej wyraziści i dodatkowo mogą mieć „głębię” (powiedzmy, że jestem trochę przesadnie wrażliwy 😉 ). Taka prawda, że odnośnie kreacji bohaterów „Wieczny pokój” był dla mnie najlepszy, a z kolei „Wieczne cesarstwo” mnie pod tym względem trochę zawiodło, bo wojna przysłoniła bohaterów, którzy byli wcześniej siłą historii i w sumie gdybym wcześniej ich tak nie polubił, to nie wiem, czy bym nie przerwał po pierwszej bitwie na około 30 stron. Przepraszam, jeśli za bardzo się rozpisałem 🙂

Ja nie dziękuje Ci za to, że piszesz tak w ogóle, tylko za to jak piszesz i jak niezwykle ciekawy,mało schematyczny świat stworzyłes. Uwierz mi, nie dziękuje każdemu pisarzowi „za to, że pisze”. To była forma szacunku dla twojej pracy. A co do odpowiedzi na temat Sapkowskiego i Wegnera..Nie, nie satysakcjonuwuje, ale sens pojołem także naciskac nie będę. Pozdrawiam CIę serdecznie!

Kresie, czytałem po wielokroć zbiory Twoich felietonów o pisaniu. To, że dowiedziałem się wiele o Tobie i o młodych adeptach pisarstwa to jedno, to że popłakałem się po wielekroć ze śmiechu to drugie, a po trzecie… Kresie dlaczego takim językiem i na takim kontrolowanym luzie nie popełniłeś żadnego opowiadania, albo i powieści? No dlaczego?!

Cześć, chciałem Ci również zapytać o twórczosc Andrzeja Spakowskiego (który miał Cię ponoć kiedys okreslic jedynym godnym „rywalem” w rodzimej fantastyce) oraz twórczosc Roberta Wegnera. Znasz, czytałes? Podzielisz się swoją opinią? Pytam o nich, bo cała Wasza trójka znajduje się w mojej Top 3 polskiej fantasy. Ciekawe też jestem czy gdzieś tam, z tyłu głowy rywalizujesz z nimi, porównujesz do ich twórczosci? (Choć w przypadku Wegnera to raczej on mógłby do Ciebie bo młodszy..;) pozdrawiam Cie seredecznie

Dzień dobry Feliksie !;) W pierwszej kolejnosci dzięi Ci za Księge Całosci! A teraz do konkretów: planujesz wznowić/poprawić i ponownie wydać z Fabryką cykl Piekkło i Szpada? Pozdrawiam

dedykacja c.d. ) stety lub niestety jestem z Wrocławia więc jest to już problem, który rozumiem ale jeśli coś by się miało zmienić pozostaję pod adresem e-mail. Pozdrawiam serdecznie.

Witam serdecznie, czy istnieje możliwość otrzymania dedykacji od autora dla Kuby Kłosińskiego z okazji jego 40 rocznicy urodzin? Byłaby to dla niego ogromna niespodzianka.

Witam ponownie. Zanim zadam pytanie, to pragnę wyjaśnić nieporozumienie. Nie jest dla mnie Grombelard najciekawszym miejscem, tylko miejscem, gdzie znalazłem najwięcej bohaterów wyrazistych oraz wzbudzających sympatię i jak dotąd jedyną postać kobiecą z Księgi Całości, którą polubiłem (Werenę). Wiem, że jesteś znany ze świetnego tworzenia postaci kobiecych, ale dla mnie są wyraziste, lecz problem jest z tym, żebym poczuł do nich sympatię (dygresja). W każdym razie pod względem bohaterów (którzy dla mnie są zawsze sercem powieści) w górach było najlepiej, a w dwóch pierwszych tomach właśnie z bohaterami miałem problem, bo nie czułem w nich takiej wyrazistości, jak w przypadku „Grombelardzkiej legendy”. Moje pytanie brzmi: Po co w „Grombelardzkiej legendzie” był wątek Leyny (porwanej Dartanki)? W sensie, nie miał żadnego wpływu na główny wątek „Czarnych mieczy”.

Witam. Nie jestem fanem twoich książek i „Północna granica” oraz „Król bezmiarów” są w mojej opinii średnie/dobre, ale za to „Grombelardzka legenda” oba tomy były świetne i bardzo spodobał mi się klimat Grombelardu. Moje pytanie brzmi: Czy oprócz „Porzuconego Królestwa” będzie jeszcze okazja ponownie odwiedzić Grombelard? Bo w przypadku tej krainy w świecie przez ciebie wykreowanym jestem prawie pewien, że będzie to przyjemna lektura. Co do reszty świata, to nie zwiedziłem jeszcze całego i liczę na pozytywne zaskoczenie, bo Dartan wydaje się mieć potencjał do byvia dobrym miejscem akcji. Mam nadzieję, że nie rozpisaniem się za bardzo. Życzę miłego dnia.

Rasa fantasy inspirowana świnkami morskimi ( w nowym nazewnictwie kawie domowe) to dobry pomysł?

Jeszcze o tej nieszczęsnej (moim zdaniem recenzji). Było o Agatrze, ale tekst został zmieniony. Musiałbyś przegrzebać na Facebooku grupę dyskusyjną „Ksiżąki Fantasy”, jest tam ślad mój i innych czytelników oraz reakcja Recenzenta. Po tej rozmowie musiał zmienić łuczniczkę na podsetniczkę… Wszystkiego dobrego!

Nie odnosisz wrażenia, że autor przywołanej recenzji wadami Terezy posłużył się jak trampoliną, by tak naprawdę ogłosić jej chwałę? Kręgosłup moralny, odkupienie, to wyższa półka bohaterów literackich. Autor chciał zasygnalizować swoją czujność, ale na tym sygnale poprzestał. Podzielę się własnym wrażeniem na temat: Kres a kwestia kobiet. Bohaterki kobiece są barwniejsze niż męscy bohaterowie. Jak to się ma do poprawności politycznej, to, szczerze, nie wiem:)

Serdecznie Cię pozdrawiam! Z recenzji dowiedziałem się, że główną bohaterką „Północnej granicy” jest Agatra… Czy recenzenci czytają książki, które recenzują? https://www.polskafantastyka.pl/feliks-w-kres-polnocna-granica/?fbclid=IwAR1YB8uW-T3pA_t4AUezZiRa2agAkw6CT56xhCf4XV7-iskiMrJ4H6eCba8

Ale co z kotkiem?… Żartuję. Cieszę się, że wróciłeś zreanimowany. Pozdrawiam serdecznie.