Kres odpowiada

Witam i dziękuję za odpowiedź. Odnośnie tego, czego oczekiwałem, to przyjemności i emocji. Dla mnie osobiście czytanie o wojnie nie było przyjemne, bo brakowało mi w tym trochę emocji. Niby trochę kibicowałem Dartańczykom, ale brakowało mi takiego większego skupienia na jednostkach niż armii. W przypadku każdej bitwy łatwo przewidziałem, kto wygra. Dla mnie były one zbyt szczegółowe i cóż… Nie zamierzam udawać, że to zła książka i nie taki jest mój cel. Zwyczajnie nie trafiła w moje gusta, bo dla mnie jako czytelnika nie była zbyt ciekawa. Takie mam odczucia i żywię nadzieję, że dalsze tomy będą lepsze, bo twoje książki naprawdę potrafią być wciągające, ale bywają także takie niezbyt wzbudzające emocje. Pozdrawiam. Ps: to nie jest tak, że nie lubię wojny w książkach, tylko wolę jak jest większe skupienie na niektórych jej czynnych uczestnikach. Myślę, że Malazańska księga poległych Stevena Eriksona czy z polskich pisarzy Opowieści z meekhańskiego pogranicza Roberta M. Wegnera są dobrymi przykładami tego, jakie przedstawienie wojen lubię.

Na rynku książki każdy znajdzie coś dla siebie. Oferta jest zróżnicowana. To chyba dobrze, że różni autorzy przedstawiają wojnę w różny sposób? A zresztą bywa i tak, że ten sam

Read More »

Witam. Jestem po „Pani dobrego znaku” obydwu tomach i o ile pierwszą część historii uznaję za najlepszy dotąd tom „Księgi całości”, tak z drugą mam problem, bo przeszkadzało mi zbytnie skupienie na niezbyt intensywnej wojnie i trochę zaniedbanie bohaterów. Moje pytanie brzmi – jak duże znaczenie mają dla ciebie bohaterowie? Dla mnie są sercem powieści i podstawą dobrej lektury są dobrze wykreowani bohaterowie, którzy są przynajmniej wyraziści i dodatkowo mogą mieć „głębię” (powiedzmy, że jestem trochę przesadnie wrażliwy 😉 ). Taka prawda, że odnośnie kreacji bohaterów „Wieczny pokój” był dla mnie najlepszy, a z kolei „Wieczne cesarstwo” mnie pod tym względem trochę zawiodło, bo wojna przysłoniła bohaterów, którzy byli wcześniej siłą historii i w sumie gdybym wcześniej ich tak nie polubił, to nie wiem, czy bym nie przerwał po pierwszej bitwie na około 30 stron. Przepraszam, jeśli za bardzo się rozpisałem 🙂

Witaj. Mój ogląd własnej pracy nie może być obiektywny. Aż tak doskonały nie jestem. Mogę się zwierzyć z planów i zamierzeń, powiedzieć co próbuję osiągnąć. Ale czy mi się udało?…

Read More »

Ja nie dziękuje Ci za to, że piszesz tak w ogóle, tylko za to jak piszesz i jak niezwykle ciekawy,mało schematyczny świat stworzyłes. Uwierz mi, nie dziękuje każdemu pisarzowi „za to, że pisze”. To była forma szacunku dla twojej pracy. A co do odpowiedzi na temat Sapkowskiego i Wegnera..Nie, nie satysakcjonuwuje, ale sens pojołem także naciskac nie będę. Pozdrawiam CIę serdecznie!

Bez nieporozumień – chyba każdemu pisarzowi i w ogóle każdemu człowiekowi jest przyjemnie, gdy ktoś doceni jego pracę. Ty doceniłeś, więc się ucieszyłem. Przypominam tylko, że biorę za tę robotę

Read More »

Kresie, czytałem po wielokroć zbiory Twoich felietonów o pisaniu. To, że dowiedziałem się wiele o Tobie i o młodych adeptach pisarstwa to jedno, to że popłakałem się po wielekroć ze śmiechu to drugie, a po trzecie… Kresie dlaczego takim językiem i na takim kontrolowanym luzie nie popełniłeś żadnego opowiadania, albo i powieści? No dlaczego?!

Witaj. Felieton nie jest powieścią, a powieść fantasy felietonem. Czy naprawdę każdy język pasuje do wszystkiego? Dlaczegóż więc takim językiem i na takim luzie nie złożyć kondolencji na pogrzebie? A

Read More »

Cześć, chciałem Ci również zapytać o twórczosc Andrzeja Spakowskiego (który miał Cię ponoć kiedys okreslic jedynym godnym „rywalem” w rodzimej fantastyce) oraz twórczosc Roberta Wegnera. Znasz, czytałes? Podzielisz się swoją opinią? Pytam o nich, bo cała Wasza trójka znajduje się w mojej Top 3 polskiej fantasy. Ciekawe też jestem czy gdzieś tam, z tyłu głowy rywalizujesz z nimi, porównujesz do ich twórczosci? (Choć w przypadku Wegnera to raczej on mógłby do Ciebie bo młodszy..;) pozdrawiam Cie seredecznie

Czołem! Jeśli chodzi o prozę Sapkowskiego, to znam dwa opowiadania i fragmenty powieści (oraz serial – lecz wyparłem go z pamięci). Znakomity pisarz. O książkach Wegnera słyszałem bardzo pochlebne opinie,

Read More »

Witam ponownie. Zanim zadam pytanie, to pragnę wyjaśnić nieporozumienie. Nie jest dla mnie Grombelard najciekawszym miejscem, tylko miejscem, gdzie znalazłem najwięcej bohaterów wyrazistych oraz wzbudzających sympatię i jak dotąd jedyną postać kobiecą z Księgi Całości, którą polubiłem (Werenę). Wiem, że jesteś znany ze świetnego tworzenia postaci kobiecych, ale dla mnie są wyraziste, lecz problem jest z tym, żebym poczuł do nich sympatię (dygresja). W każdym razie pod względem bohaterów (którzy dla mnie są zawsze sercem powieści) w górach było najlepiej, a w dwóch pierwszych tomach właśnie z bohaterami miałem problem, bo nie czułem w nich takiej wyrazistości, jak w przypadku „Grombelardzkiej legendy”. Moje pytanie brzmi: Po co w „Grombelardzkiej legendzie” był wątek Leyny (porwanej Dartanki)? W sensie, nie miał żadnego wpływu na główny wątek „Czarnych mieczy”.

Czołem! Skoro tak, to mam dobrą wiadomość: jej wysokość Werena jeszcze się w tych książkach pojawi. Mikropowieść Czarne miecze (pierwotny tytuł Deszcze) to jeden z najstarszych tekstów „szererskich” – gdy

Read More »

Witam. Nie jestem fanem twoich książek i „Północna granica” oraz „Król bezmiarów” są w mojej opinii średnie/dobre, ale za to „Grombelardzka legenda” oba tomy były świetne i bardzo spodobał mi się klimat Grombelardu. Moje pytanie brzmi: Czy oprócz „Porzuconego Królestwa” będzie jeszcze okazja ponownie odwiedzić Grombelard? Bo w przypadku tej krainy w świecie przez ciebie wykreowanym jestem prawie pewien, że będzie to przyjemna lektura. Co do reszty świata, to nie zwiedziłem jeszcze całego i liczę na pozytywne zaskoczenie, bo Dartan wydaje się mieć potencjał do byvia dobrym miejscem akcji. Mam nadzieję, że nie rozpisaniem się za bardzo. Życzę miłego dnia.

Witaj. Wcale nie jestem pewien, czy spodoba Ci się Porzucone królestwo. Chyba niewiele ma wspólnego z Grombelardzką legendą. Grombelard pojawi się jeszcze w tym cyklu, ale nigdy już nie wypełni

Read More »

Jeszcze o tej nieszczęsnej (moim zdaniem recenzji). Było o Agatrze, ale tekst został zmieniony. Musiałbyś przegrzebać na Facebooku grupę dyskusyjną „Ksiżąki Fantasy”, jest tam ślad mój i innych czytelników oraz reakcja Recenzenta. Po tej rozmowie musiał zmienić łuczniczkę na podsetniczkę… Wszystkiego dobrego!

Pozdrawiam Cię ponownie. Pisanie recenzji jest sztuką trudną, wymaga rozległej wiedzy, dużej staranności i dystansu – do omawianego dzieła i do siebie. Wrażenia z lektury to jeszcze nie recenzja. Uważam

Read More »